Commodities, czyli inwestycja w życie

0

Tytuł nieco przewrotny, prawda? Ale właśnie, czy w myśl popularnego sloganu „jesteś tym, co jesz”, żywność nie jest najważniejszym składnikiem naszego życia? Dlaczego więc nie połączyć tego z inwestowaniem, skoro finanse także są nieodłącznym elementem ludzkiej egzystencji?

Na te pytania pokrótce postaram się odpowiedzieć w niniejszym wpisie.

Kiedy właśnie spoglądam za okno, dociera do mnie palące słońce pierwszych dni sierpnia. Wyjeżdżając kilka kilometrów za miasto możemy się przekonać, że sezon żniw w pełni. Rolnicy gromadzą swoje zbiory nie tylko aby ich rodziny miały co jeść. Sprzedają płody rolne aby móc w kolejnym sezonie znów zasiać i zebrać jeszcze więcej. Kupują nowocześniejsze, szybsze i bardziej wydajne maszyny i urządzenia. Zatem także oni są inwestorami!

Giełda i rachunki tradingowe pozwalają nam poniekąd wejść w skórę farmerów i dają możliwości spekulacji na takich dobrach, jak cukier, pszenica, kawa, kakao, soja, bawełna… I to w zdecydowanie przyjemniejszy (choć niekoniecznie prostszy) sposób, bowiem nie wymagają od nas ciężkiej fizycznej harówki.

Długoterminowo to właśnie żywność oraz woda są najważniejsze! Każdy jest w stanie się z tym zgodzić.

Dlatego w krajach arabskich, gdzie brakuje wody, jest ona tak droga. W przyszłości, jeżeli miałoby zabraknąć jednego z podstawowych składników spożywczych, który wiele lat wcześniej nabyliśmy w drodze kontraktów terminowych, moglibyśmy stać się tak bogaci, jak właśnie arabscy szejkowie, którym wody bez wątpienia nie brakuje. Pieniądze pozwoliłyby nam na odnalezienie substytutów, bo żadne pieniądze świata nie wynagrodzą braku dostępu do podstawowych produktów, bez których nie mogłoby istnieć nasze życie.

Co myślisz o wpisie? Wyraź swoją opinię!